Pierwszy raz zaprosiłem ją do restauracji niedaleko rynku. Usiadła naprzeciwko mnie, zamówiła pizzę, a ja wodę mineralną. Wieczór był spokojny, bez wielkich wyznań, ale kiedy wychodziliśmy, Beata wzięła mnie pod rękę.

To był pierwszy raz, kiedy tak po prostu szliśmy razem, bez żadnego powodu.


