O 2:47 W NOCY WYWAŻYLI DRZWI MOJEJ SYPIALNI. ŻONA STAŁA NA KORYTARZU I NAGRYWAŁA, JAK ZAKUWAJĄ MNIE W KAJDANKI.
O 2:47 w nocy usłyszałem trzask drewna. Drzwi sypialni uderzyły o ścianę. Dwóch funkcjonariuszy weszło do środka. Nie krzyczałem. Nie pytałem, co się dzieje. Leżałem na plecach i patrzyłem w sufit. Bo dokładnie wiedziałem, kto stoi na korytarzu. Moja żona Halina. Trzydzieści cztery lata małżeństwa. I mój jedyny syn Krzysztof. Funkcjonariusz podszedł do łóżka. — … Read more