Wiedziałam, że zaszła za daleko, gdy muzyka ucichła i cała ta winnica zaczęła szeptać, ale nie żałowałam tego, dopóki nie zobaczyłam milczenia Holta, które mówiło więcej niż jakikolwiek krzyk….
Więc zapewniłam, że ona już nigdy tego nie zapomni. Wybraliśmy plenerową lokalizację w winnicy z pagórkami i długą ścieżką, którą orszak weselny miał przejść przed ceremonią. Wszystko było zaplanowane co do minuty. Wtedy matka Holta, Judith, postanowiła dodać siebie do programu. Chciała zaprosić 60 osób, których nigdy nie widziałam, bo były ważne dla jej kręgu … Read more