„Przez dziewięć lat wychowywałam syna, wierząc, że jego ojciec wybrał karierę zamiast nas. Nauczyłam się żyć z myślą, że Antoni Welski po prostu odszedł. Że muzyka była dla niego ważniejsza niż ja i nasze dziecko. A potem mój ośmioletni syn usiadł przy fortepianie podczas przesłuchania do prestiżowej szkoły muzycznej i zagrał sześć dźwięków, które zatrzymały cały świat. W komisji siedział brat Antoniego. Artur Welski spojrzał na Mateusza, potem na mnie i powiedział zdanie, które rozbiło dziewięć lat mojego życia: „Antoni jest przekonany, że to dziecko nigdy się nie urodziło”. Wtedy zrozumiałam, że nie zostałam porzucona. Zostałam wymazana.”
Nazywam się Joanna. Mam 39 lat. I przez dziewięć lat żyłam z bólem, który uważałam za prawdę. Wierzyłam, że Antoni mnie zostawił. Nie dlatego, że umarł. Nie dlatego, że wydarzyło się coś tragicznego. Po prostu wybrał inne życie. Tak przynajmniej wyglądała historia, którą znałam. Historia, w której ja zostałam sama z ciążą, a on wyjechał … Read more